figurki ptaków

Jak się pozbyć zazdrości? Sposób na udaną relację

2443

Znowu wychodzisz z siebie, bo twoja jedyna, spotkawszy przypadkiem w hipermarkecie kolegę z pracy, rozmawiała z nim, w twoim odczuciu, zbyt serdecznie? Znów dręczy cię to niemiłe wrażenie, że twój facet coś za dobrze dogaduje się ze swoją byłą? Zazdrość bywa obecna w wielu relacach. Mówi się, że do pewnego stopnia jest nawet zdrowa, bo świadczy o tym, że nam zależy na sobie nawzajem. Łatwo jednak stracić kontrolę nad tym uczuciem, a wtedy przeradza się w siłę wyniszczającą związek. Co robić? Jak pohamować zazdrość o partnera?

Przemyśl źródło uczuć

Przede wszystkim zastanów się, skąd biorą się twoje obawy. Czy są uzasadnione? Czy twój partner dał ci jakiś rzeczywisty powód do zazdrości? Poważnie, przypomnij sobie szczegóły – czy zdarzyło mu się zawieść twoje zaufanie w przeszłości? Czy kiedykolwiek przekroczył granice, które ustaliliście w związku?

Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, to prawdopodobnie problem leży w sferze twoich własnych lęków, a nie w działaniach partnera. To twoja wybujała wyobraźnia rodzi podejrzenia, które nie mają oparcia w faktach. Świadomość tego może być pierwszym krokiem do odzyskania spokoju.

Wzmocnij poczucie własnej wartości

Nieuzasadniona zazdrość bierze się często z niskiej samooceny. Jeśli patrzysz w lustro i myślisz: „Co ona w ogóle może widzieć w kimś takim jak ja?”, to nic dziwnego, że później w każdym mężczyźnie dostrzegasz potencjalnego rywala. I ty też, dziewczyno, dopóki będziesz uważać, że inne są ładniejsze, zdolniejsze i w ogóle lepsze, nie przestaniesz obawiać się o wierność twojego faceta.

Trudno nie być zazdrosnym o innych, kiedy uważamy się za kogoś gorszego od nich. Jeśli czujesz, że nie zasługujesz na swojego partnera, zaczynasz nieświadomie szukać potwierdzenia tych obaw w jego zachowaniach – interpretując neutralne sytuacje jako zagrożenie.

Czy pomyślałeś, że skoro twoja wspaniała partnerka jest właśnie z tobą, to musi dostrzegać w tobie cechy, których sam sobie nie przypisujesz? Czy przyszło ci do głowy, że skoro twój partner spośród wszystkich kobiet wybrał właśnie ciebie, to twoja niska samoocena może być po prostu nieuzasadniona?

To, że on jest taki wspaniały, nie powinno budzić w tobie lęku typu: „Och, skoro jest taki super, to znajdzie sobie kogoś lepszego ode mnie”. Powinno cię raczej dowartościować – przecież nie jest z tobą z przymusu, lecz przyciągnęły go do ciebie twoje zalety, które może dostrzega jaśniej niż ty sama. A skoro tak, to jaki masz powód, żeby zazdrosnym okiem patrzeć na inne kobiety?

Zachowaj granice prywatności

Zazdrość i podejrzliwość prowadzą często do kontrolowania partnera – przeglądania jego skrzynki odbiorczej, wiadomości w mediach społecznościowych czy komórki. Nigdy tego nie rób! Jasne? Trochę godności!

Poczta i SMS-y twojego partnera czy partnerki to ich prywatne sprawy. To jak szperanie w czyimś dzienniku – jest naruszeniem intymności i pokazuje głęboki brak zaufania. I nawet jeśli on lub ona nigdy się o tym nie dowie, możesz stracić szacunek do samej siebie lub samego siebie. A jeżeli prawda się wyda, twój związek może poważnie ucierpieć. Bo jak można budować partnerstwo na takim fundamencie nieufności?

I co właściwie spodziewasz się znaleźć? Wiadomości tekstowe, wyrwane z kontekstu, mogą zupełnie nic nie znaczyć, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydadzą ci się podejrzane. Nie jesteś detektywem, żeby z urywków informacji układać sobie w głowie całą historię. Możesz błędnie zinterpretować żart między współpracownikami albo niewinną rozmowę ze starym znajomym. W efekcie możesz bardzo skrzywdzić drugą osobę i zaszkodzić relacji bez żadnego powodu.

Zobacz sytuację oczami partnera

Twoja dziewczyna wylewnie (zbyt wylewnie, jak dla ciebie!) wita się z kolegą, którego nie widziała przez lata? Zbyt serdecznie z nim rozmawia według twojej oceny?

Postaw się na jej miejscu. Pomyśl szczerze, jak ty byś postąpił, spotkawszy dawno nie widzianą koleżankę, z którą łączy cię wiele miłych wspomnień ze studiów lub poprzedniej pracy? Zachowałbyś chłodną rezerwę? Nie uścisnąłbyś jej serdecznie? Nie obdarzyłbyś ciepłym uśmiechem? Nie powspominał starych, dobrych czasów i nie zapytał, co u niej słychać? Naprawdę byś tego nie zrobił? To co z ciebie za kumpel?

A jeżeli przemyślisz sprawę uczciwie i dojdziesz do wniosku, że owszem, ty w takiej sytuacji byłbyś równie wylewny jak teraz twoja dziewczyna, zrozumiesz, że w jej zachowaniu nie ma nic, co powinno być dla ciebie powodem do obaw.

Tak jak ty masz swoje koleżanki, o których wcale nie myślisz jako o potencjalnych partnerkach, tak i ona może mieć swoich kolegów. Damsko-męska przyjaźń jak najbardziej istnieje i nie musi się wcale przerodzić w romans, wbrew temu, czego uczą nas niektóre hollywoodzkie produkcje. Ludzie potrafią utrzymywać platoniczne relacje z płcią przeciwną bez ukrytych zamiarów.

Rozwijaj własne pasje

Zazdrość karmi się bezczynnością i nadmiarem wolnego czasu. Kiedy mamy zbyt wiele godzin do zabicia, zaczynają nam przychodzić do głowy destrukcyjne myśli. Wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach, malując coraz to mroczniejsze scenariusze.

To dobrze, że myślisz o partnerze, ale nie musisz żyć wyłącznie jego życiem. Uczestnicz w nim, oczywiście, ale miej też własne zainteresowania i cele. Zapisz się na kurs, którego dawno chciałeś spróbować. Wróć do hobby, które zaniedbałeś. Poświęć czas na rozwój osobisty, który przyniesie ci satysfakcję niezależną od związku.

Kiedy będziesz miał czym wypełnić swój dzień i umysł, zobaczysz, że staniesz się mniej zaborczy i mniej skoncentrowany na śledzeniu każdego ruchu partnera. Twoja energia zostanie przekierowana w konstruktywnym kierunku.

Buduj komunikację w związku

Jeśli nie potrafisz poradzić sobie ze swoimi uczuciami samodzielnie, nie bój się o nich rozmawiać z partnerem. Otwarta rozmowa – przeprowadzona spokojnie, bez oskarżeń – może naprawdę wiele zmienić. Może uda mu się rozwiać twoje obawy i zrozumiesz, jak bardzo były nieuzasadnione.

Zamiast mówić: „Dlaczego tak długo rozmawiałaś z tym facetem?”, spróbuj powiedzieć: „Czuję się nieswojo, kiedy widzę cię w długiej rozmowie z kimś obcym – wiem, że to mój problem, ale chciałbym o tym porozmawiać”. Komunikuj swoje emocje bez atakowania – to otwiera przestrzeń do dialogu zamiast konfliktu.

Tylko w bajkowych romansidłach bywa idealnie. W prawdziwym życiu nad związkiem trzeba pracować konsekwentnie. I od tego trzeba zacząć – musi być chęć zmieniania się na lepsze i szczera wola pracy nad swoimi słabościami. A wtedy łatwiej będzie przebrnąć przez trudności, co przyniesie wam obojgu prawdziwą satysfakcję i głębsze zrozumienie.

Pamiętaj, że zazdrość często mówi więcej o nas samych niż o naszym partnerze. Praca nad tym uczuciem to w gruncie rzeczy praca nad sobą – nad swoją samooceną, zaufaniem i umiejętnością bycia w relacji bez potrzeby ciągłej kontroli. To proces, który wymaga czasu, ale efekty mogą odmienić nie tylko wasz związek, ale i twoje samopoczucie na co dzień.


Twój komenatrz

  • Ja uważam, że nie ma miłości bez zazdrości ale oczywiście wszystko w odpowiednich ilościach. Nadmierna zazdrość nie pomaga w scalaniu relacji, a przeciwnie ochładza ją. Grunt to zaufanie, bez tego nie można budować związku jeśli podejrzewa się partnera o Bóg wie co.

    Nikola 25 sierpnia 2016 08:26
  • Zgadzam się z Tobą Nicola. Nie ma dobrego związku bez zazdrości. Ale oczywiście bez przesady – Moja koleżanka ma męża, który nie daje jej wyjść samej nawet na zakupy! – nie mówiąc o innych wyjściach. oczywiście nie pracuje tylko siedzi w domu i wychowuje córkę. To jest dramat!

    Agnieszka 26 sierpnia 2016 13:41

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *