mężczyzna przykłada dłonie do uszu

Szumy w głowie – co mogą oznaczać?

4142

Nieznośny szum, który nie pozwala się skupić. Tylko ty go słyszysz. Ten dźwięk może nawet nie być specjalnie głośny, ale co z tego, kiedy jego jednostajność doprowadza do irytacji. Jest stały – nie chce umilknąć. Potrafi zabrać całą radość życia. Nie daje ci szansy na chwilę odprężenia. Jest jak uporczywy towarzysz, który nie chce zostawić cię w spokoju. Skąd on się w ogóle wziął? Jak się okazuje, przyczyny mogą być bardzo różne. Szum w głowie może być objawem wielu niepowiązanych dolegliwości, nie zdziw się więc, jeśli upłynie sporo czasu, nim odkryjesz, która z nich jest przyczyną właśnie w twoim wypadku. Trzeba jeszcze dodać, że nie zawsze sami możemy coś zrobić dla poprawy swojego stanu. W przypadku szumów usznych niestety w większości przypadków musimy po pomoc zwrócić się do lekarza.

Miażdżyca

Przez zwężone tętnice krew przepływa z większym naporem, co powoduje turbulencje w strumieniu krwi. Skutki w postaci szumów dają się odczuć zwłaszcza po wytężonym wysiłku fizycznym, gdy serce przyspiesza akcję pompowania. Miażdżyca to proces, w którym na ścianach naczyń odkładają się blaszki cholesterolowe – zmniejszają one światło tętnicy, a krew musi przepływać z większą prędkością. Taki mechanizm generuje dźwięki, które odbieramy jako uporczywe szumy lub świsty. Jest to wyraźny sygnał, że pora zacząć prowadzić zdrowszy tryb życia, i nie powinno się tego ignorować. Dieta bogata w tłuszcze nasycone, brak ruchu oraz palenie papierosów przyspieszają rozwój tej choroby.

Leki

Szum może być również efektem ubocznym przyjmowania niektórych leków. Zwłaszcza trzeba uważać na antybiotyki z grupy aminoglikozydów oraz makrolidów, które mają udokumentowane działanie ototoksyczne – uszkadzają komórki słuchowe w uchu wewnętrznym. Nadużywanie środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych (zwłaszcza niesteroidowych, takich jak ibuprofen czy aspiryna) może przynieść podobne niepożądane rezultaty. Diuretyki pętlowe, niektóre leki przeciwnowotworowe oraz preparaty zawierające chinę również figurują na liście substancji mogących wywołać szumy uszne. Jeśli zauważysz taki objaw po rozpoczęciu nowej kuracji, niezwłocznie skonsultuj to z lekarzem – być może konieczna będzie zmiana dawki lub wybór innego preparatu.

Nadczynność tarczycy

Przy tej dolegliwości we krwi krąży więcej hormonów tarczycowych (tyroksyny i trójjodotyroniny), stymulujących układ krwionośny do wytężonej pracy. Hormony te przyspieszają metabolizm komórkowy, co prowadzi do zwiększonego zapotrzebowania na tlen i składniki odżywcze. W efekcie podnosi się ciśnienie, a tętno jest przyspieszone – nawet w spoczynku może wynosić powyżej 90 uderzeń na minutę. Krew, przepływając pod zwiększonym ciśnieniem przez tętnice w okolicach skroni, sprawia, że słyszymy szum. Towarzyszą temu często drżenie rąk, wyraźna utrata wagi mimo normalnego łaknienia oraz uczucie ciągłego zmęczenia pomimo nadmiernej pobudliwości. Diagnostyka opiera się na badaniu poziomu TSH, fT3 i fT4 w surowicy krwi.

Nadciśnienie

Tu szum występuje w połączeniu z pulsowaniem synchronicznym z biciem serca. Może mu też towarzyszyć ból odczuwalny z tyłu głowy, zwłaszcza w godzinach porannych. Nadciśnienie tętnicze, czyli wartości przekraczające 140/90 mmHg, powoduje zwiększone obciążenie ścian naczyń, co objawia się nie tylko szumami, ale również zawrotami głowy, zaburzeniami widzenia (migoczące punkciki przed oczami) oraz ogólnym uczuciem dyskomfortu. W skrajnych przypadkach dochodzi do krwawienia z nosa. Problem wymaga konsultacji kardiologicznej i wdrożenia farmakoterapii – nieleczone nadciśnienie może prowadzić do groźnych powikłań, takich jak udar czy zawał.

Niska krzepliwość krwi

W tym wypadku charakterystyczne jest, że szumy występują w połączeniu z poczuciem ogólnego zmęczenia i osłabienia. Niedobór płytek krwi lub zaburzenia w procesie koagulacji sprawiają, że organizm zmuszony jest kompensować niską objętość krwi krążącej. Serce pracuje na przyspieszonych obrotach, by nadrobić jakoś niedobór krwi w organizmie, czego efektem jest szum, który słyszymy, gdy przepływa ona przez tętnice skroniowe. Dodatkowo mogą wystąpić siniaki pojawiające się bez widocznej przyczyny, krwawienia z dziąseł oraz wydłużony czas krzepnięcia nawet przy drobnych skaleczeniach. Diagnostyka opiera się na morfologii krwi oraz oznaczeniu czasu protrombinowego (PT) i czasu kaolinowo-kefalinowego (APTT).

Zwyrodnienie kręgów szyjnych

To schorzenie przyczynia się do słabego ukrwienia kanalików usznych oraz struktur ucha wewnętrznego, a stąd już krótka droga do uporczywych szumów. Zmiany zwyrodnieniowe w odcinku szyjnym kręgosłupa, zwłaszcza między kręgami C1–C3, powodują ucisk na tętnicę kręgową, która dostarcza krew do rejonu ucha. Proces ten pogłębia się z wiekiem, ale dotyka również osoby młodsze – zwłaszcza te pracujące długo w pozycji siedzącej z głową wysuniętą do przodu. Do szumów dołączają bóle karku, ograniczona ruchomość szyi oraz uczucie sztywności po przebudzeniu. Rehabilitacja, ćwiczenia rozciągające oraz ergonomiczne dopasowanie stanowiska pracy mogą znacząco złagodzić objawy.

Stres

Szumy mogą też być skutkiem życia w silnym stresie psychicznym lub emocjonalnym. Przewlekła aktywacja układu współczulnego prowadzi do napięcia mięśniowego, zwłaszcza w okolicach szczęk i karku, co bezpośrednio wpływa na struktury słuchowe. Dodatkowo wzrasta poziom kortyzolu, który zaburza krążenie w drobnych naczyniach ucha wewnętrznego. Ważne jest, by postarać się zaobserwować, w jakich sytuacjach szum się nasila – wtedy łatwiej dojdziesz do tego, co musisz zmienić w swoim trybie życia, by poprawić ten stan rzeczy. Szum mający swe źródła w twoim stanie psychicznym może nie być łatwy do opanowania, ale nie zrażaj się. Poszukaj w życiu chwil spokoju. Zrelaksuj się – techniki oddechowe, medytacja mindfulness oraz joga udowodniły swoją skuteczność w redukcji objawów somatycznych stresu. Staraj się unikać hałasu, ale i ciszy, bo ta ostatnia często wzmaga koncentrację na szumie. Dobrze jest puścić sobie łagodną, kojącą muzykę, albo przejść się po lesie, wsłuchując w odgłosy natury.

Nadmierny hałas

Długie przebywanie w hałasie, czy choćby namiętne słuchanie głośnej muzyki, zwłaszcza przez słuchawki douszne lub nauszne, może przynieść taki sam efekt. Ekspozycja na dźwięki o natężeniu przekraczającym 85 dB (np. w klubach, na koncertach, w hałaśliwych zakładach pracy) prowadzi do mikrourazów komórek rzęskowych w ślimaku. W tej sytuacji szum jest skutkiem silnego podrażnienia nerwów słuchowych i może wskazywać na ich postępujące uszkodzenie. Proces ten często przebiega podstępnie – pierwszym objawem bywa tymczasowy szum uszny po głośnym wydarzeniu, który z czasem staje się trwały. Ochrona słuchu (stopery, nauszniki) oraz ograniczenie czasu ekspozycji na hałas to podstawowe środki zapobiegawcze. Regularne badania audiometryczne pozwalają wychwycić problem we wczesnym stadium.

Inne możliwe przyczyny szumów usznych

Nie sposób wymienić tu wszelkich możliwych przyczyn tego, że szumi nam w głowie. Może być ich jeszcze wiele, nie wyłączając fizycznego urazu – głowy (wstrząśnienie mózgu, uraz czaszkowo-mózgowy) czy chociażby błony bębenkowej (perforacja, zapalenie ucha środkowego). Zakażenia wirusowe lub bakteryjne mogą uszkodzić struktury ucha wewnętrznego. Choroba Ménière’a, charakteryzująca się napadowymi zawrotami głowy i postępującą utratą słuchu, również objawia się intensywnymi szumami. Nowotwory nerwu przedsionkowo-ślimakowego, choć rzadkie, wymagają wykluczenia za pomocą badań obrazowych. Nawet nagromadzenie woskowiny w przewodzie słuchowym zewnętrznym potrafi wywołać uczucie szumu i pełności w uchu.

Postępowanie diagnostyczne i terapeutyczne

W większości z powyższych przypadków może nam pomóc na dłuższą metę tylko specjalista – laryngolog, neurolog, kardiolog lub endokrynolog, w zależności od podejrzewanej przyczyny. Diagnoza wymaga dokładnego wywiadu, badania przedmiotowego, często też audiometrii tonalnej, impedancyjnej oraz badań obrazowych (tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny). Co nie znaczy oczywiście, że sami nic nie możemy dla siebie zrobić.

Gdy mamy do czynienia z szumami usznymi, kluczową rolę odgrywa nasza psychika – to od niej zależy, jak będziemy sobie radzić z tym problemem. Terapia TRT (Tinnitus Retraining Therapy) uczy mózg, by przestał przywiązywać wagę do szumu i sklasyfikował go jako dźwięk neutralny, podobnie jak tykanie zegara. Podobno pewne efekty w zmniejszeniu uczucia dyskomfortu może dać akupresura punktów położonych wokół małżowiny usznej oraz na karku. Specjaliści radzą też osobom dotkniętym tą dolegliwością, by nauczyły się skupiać na dźwiękach z zewnątrz. Starać się unikać ciszy i koncentrować uwagę na odgłosach otaczającego nas świata – szum wiatru, śpiew ptaków, delikatny szmer wody – a wówczas ten nasz wewnętrzny szum może stopić się z nimi i rozmyć. Rezultaty podobno nie przychodzą szybko, ale co szkodzi spróbować? Każdy promyk nadziei dla pacjentów trapionych uciążliwymi szumami jest na wagę złota. Warto również zadbać o odpowiednią ilość snu, unikać kofeiny i alkoholu, które mogą nasilać objawy, oraz regularnie uprawiać sport – to wszystko wspiera regenerację układu nerwowego i poprawia samopoczucie psychiczne.


Twój komenatrz

  • Jeśli takie szumy w głowie zdarzają się bardzo często to oczywistym jest, że należałoby iść do lekarza. Mnie kiedyś codziennie bardzo bolała głowa i tak mnie to zmartwiło że zapisałam się na prześwietlenie czaszki bo bałam się czy nie jest to objaw rozwijającego się guza. Na szczęście okazało się że nie, a problem leżał zupełnie gdzie indziej.

    Pola 25 sierpnia 2016 07:18
  • Ja miałem kiedyś taki problem… Strasznie mnie to denerwowało. Okazało się, że to właśnie przez ostatni z tych wymienionych tutaj czynników, czyli hałas. Pracuję w głośnym otoczeniu maszyn, a nigdy nie używałem żadnych „zagłuszaczy”, więc zaczął się problem. Teraz noszę takie stopery w pracy i jest już lepiej, choć nie do końca pozbyłem się tych szumów.

    gargamel 25 sierpnia 2016 13:03
  • Czasem szumy w uszach mogą być skutkiem postępującej głuchoty, szczególnie u starszych osób. Takie objawy nie są niestety jednoznaczne, trzeba wykluczyć wiele innych chorób.

    Alex 29 sierpnia 2016 20:33

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *