Zakryta twarz ręką

Psychodermatologia, czyli wpływ łuszczycy na Twoją psychikę

1724

Jeszcze w XIX wieku panowało przeświadczenie, że chorych na łuszczycę trzeba izolować od społeczeństwa, bo to nic innego jak trąd. Mimo upływu kilkuset lat nadal można się spotkać z odrzucaniem osób, które cierpią na choroby skóry. Często uważa się, że takie schorzenia wynikają z niewłaściwej higieny, co jest błędnym tokiem rozumowania. Nic więc dziwnego, że z czasem powstała psychodermatologia, czyli dziedzina z pogranicza dermatologii i psychiatrii. Jak to wygląda w przypadku osób chorujących na łuszczycę?

Co to takiego psychodermatologia?

Jest to nowa dziedzina wiedzy, która zajmuje się wzajemnym oddziaływaniem psychiki i schorzeń skóry. Psychodermatologia bada zarówno dermatozy o podłożu psychogennym (świąd, pokrzywka), jak i zaburzenia psychosomatyczne manifestujące się na skórze (łuszczyca, egzema, trądzik, atopowe zapalenie skóry). Można więc powiedzieć, że zadaniem tej specjalizacji jest wspieranie psychiki przy leczeniu łuszczycy i innych schorzeń dermatologicznych, więcej informacji na temat tej dziedziny znajdziemy na http://febumed.pl/czym-jest-psychodermatologia/.

Badania wykazują, że u znacznej części pacjentów z przewlekłymi chorobami skóry stres i napięcie emocjonalne nasilają objawy. Z kolei widoczne zmiany skórne pogłębiają problemy psychiczne, tworząc błędne koło. Interwencja psychologiczna lub psychiatryczna może przerwać ten mechanizm i wpłynąć na zmniejszenie nasilenia wykwitów.

Czy faktycznie groźna choroba?

Łuszczyca nie jest chorobą zakaźną ani śmiertelną. Jest natomiast chorobą przewlekłą o podłożu autoimmunologicznym. Istnieje wiele odmian łuszczycy, najczęściej występuje ona w postaci zwykłej. Charakteryzuje się wykwitami w postaci grudek o różnej wielkości, które są pokryte srebrną łuską. Najczęściej występują one na łokciach, kolanach, dłoniach, stopach, w okolicy kości krzyżowej, pośladków oraz na skórze głowy.

Czynników wywołujących zaostrzenie tej choroby jest wiele — od infekcji bakteryjnych czy wirusowych, przez urazy mechaniczne skóry, po niewłaściwy styl życia, stres i problemy z układem nerwowym. U części pacjentów łuszczyca wiąże się również z chorobami współistniejącymi, takimi jak łuszczycowe zapaleniestawów, co dodatkowo obniża komfort życia. Podkreślenia wymaga fakt, że mimo uporczywych mitów, łuszczyca nie jest wynikiem złej higieny, a jej wykwity nie przenoszą się przez kontakt fizyczny.

Wpływ na kondycję psychiczną

Łuszczyca, jak większość chorób dermatologicznych, niesie ze sobą problemy natury psychologicznej. Według badań, nawet 60% chorych ma skłonności depresyjne, stany lękowe, poczucie odrzucenia przez otoczenie, również to najbliższe. Skąd to się bierze? Osoby chorujące na łuszczycę mają problemy z akceptacją własnego ciała, czują się gorsi, izolują się od znajomych, rodziny.

Spada ich poczucie własnej wartości, mają problemy z nawiązywaniem kontaktów, wszystko postrzegają przez pryzmat choroby. Widoczne zmiany skórne wpływają na decyzje dotyczące ubioru (unikanie krótkich rękawów, szortów), ograniczają aktywność społeczną (rezygnacja z basenu, siłowni) i intymną. Osoby zdrowe wcale im w tym nie pomagają — tutaj odpowiedzialnością za taki stan rzeczy można obarczyć brak wiedzy na temat tej choroby oraz utrwalone stereotypy dotyczące wyglądu skóry.

Badania psychologiczne wykazują również, że pacjenci z łuszczycą częściej doświadczają napiętnowania społecznego. W miejscach publicznych spotykają się z nieprzychylnymi spojrzeniami, komentarzami lub unikaniem kontaktu. To z kolei wzmaga chęć izolacji i prowadzi do ograniczenia uczestnictwa w życiu zawodowym czy towarzyskim. Jak więc to zmienić?

Spotkania jako wsparcie w terapii

Od pewnego czasu osoby chorujące na łuszczycę, ale nie tylko, mogą skorzystać z pomocy, jakiej udzielają psychologowie specjalizujący się w psychodermatologii. Spotkania indywidualne skierowane są do osób, które mają problem z odnalezieniem się w środowisku, nie akceptują siebie, są zagubione, przygnębione, nie wiedzą jak poradzić sobie z przewlekłą chorobą skóry.

Organizowane są również specjalne grupy wsparcia dla takich osób, ale też dla rodzin, wśród których znajduje się chorujący na przykład na łuszczycę. Takie cotygodniowe spotkania z osobami, które zmagają się z podobnymi problemami, udowadniają, że chory nie jest sam, że jest mnóstwo ludzi, których też ta choroba dotknęła.

Wymiana doświadczeń, wsparcie, otwarte rozmawianie o problemach w atmosferze wzajemnego zrozumienia pozwoli na akceptację i zrozumienie choroby, co jest szczególnie ważne w przypadku łuszczycy. Podczas sesji grupowych uczestnicy uczą się strategii radzenia sobie ze stresem, technik relaksacyjnych, a także poznają metody budowania poczucia własnej wartości niezależnie od stanu skóry. Takie działania mają udokumentowany wpływ na zmniejszenie objawów depresyjnych i lękowych, co przekłada się również na poprawę stanu dermatologicznego.


Twój komenatrz

  • Chyba żadna choroba skóry nie wpływa dobrze na psychikę człowieka. Sama choruję na AZS i zawsze był to jeden z moich głównych kompleksów. Niezbyt estetycznie wyglądała skóra z czerwonymi lub bordowymi plamami i łuszczący się naskórek. Przypuszczam, że w przypadku osób chorych na łuszczyce jest podobnie.

    Krysia 25 sierpnia 2016 08:09

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *