W Polsce nosi ją w organizmie blisko 80% dorosłych osób. Większość z nich nie skarży się jednak na żadne objawy. U niektórych pojawia się ból brzucha, nudności i szereg innych dolegliwości. Przez co jest to spowodowane? Prawdopodobnie przez bakterię Helicobacter pylori. Więcej uwagi poświęca się jej od 2005 roku, kiedy to Nobel z dziedziny medycyny powędrował do naukowców, którzy udowodnili zależność pomiędzy tą bakterią a chorobą wrzodową żołądka. Jak zatem skutecznie leczyć zakażenie wywołane przez ten mikroorganizm?
• Objawy zakażenia Helicobacter pylori
• Jak uniknąć zakażenia Helicobacter pylori?
• Skąd pewność, że to Helicobacter pylori?
• Jak skutecznie wyleczyć Helicobacter pylori?
• Dieta przy zakażeniu bakterią
Objawy zakażenia Helicobacter pylori
Pierwszą dolegliwością zgłaszaną przez pacjentów jest ból brzucha, który pojawia się najczęściej w ciągu 2–3 godzin po posiłku. Intensywność dyskomfortu bywa zmienna — od łagodnego uczucia pieczenia pod mostkiem do ostrego bólu w nadbrzuszu. Następne w kolejności są nudności, wzdęcia, uczucie przedwczesnej sytości, zgaga, spadek apetytu i zaparcia. Te objawy, wspólne dla wielu schorzeń przewodu pokarmowego, często są przez pacjentów ignorowane lub tłumaczone niestrawnością. Tymczasem niewyleczona kolonizacja bakterią Helicobacter pylori może doprowadzić do przewlekłego zapalenia błony śluzowej żołądka, owrzodzenia dwunastnicy i — w najcięższych przypadkach — do nowotworów.
Udowodniono już, że Helicobacter pylori jest odpowiedzialna za powstawanie wrzodów trawiennych i stanowi udokumentowany czynnik ryzyka raka żołądka typu intestinalnego. Bakteria ta wydziela enzymy (m.in. ureazę i proteazy), które uszkadzają błony komórkowe ścian żołądka, prowadząc do przewlekłego stanu zapalnego. On z kolei predysponuje do nadżerek i owrzodzeń, a w zaawansowanym stadium może skutkować krwawieniami z przewodu pokarmowego i anemią z niedoboru żelaza.
Jak uniknąć zakażenia Helicobacter pylori?
Istnieją czynniki, które zwiększają ryzyko kolonizacji tym patogenem. Należą do nich złe warunki socjalno-ekonomiczne (zwłaszcza w dzieciństwie), zatłoczenie mieszkaniowe, brak dostępu do czystej wody pitnej, predyspozycje genetyczne oraz niewłaściwa higiena osobista i żywieniowa. Jak nie dopuścić do zakażenia? Przede wszystkim przestrzegając kilku zasad:
- dokładne mycie warzyw i owoców pod bieżącą wodą, ewentualnie z dodatkiem octu lub preparatów przeznaczonych do dezynfekcji żywności,
- unikanie spożywania wody z niekontrolowanych źródeł (studnie przydomowe, fontanny publiczne),
- regularne mycie rąk mydłem — zwłaszcza po skorzystaniu z toalety i przed przygotowaniem posiłków,
- utrzymanie higieny jamy ustnej (szczotkowanie zębów dwa razy dziennie, wymiana szczoteczki co trzy miesiące),
- unikanie wspólnego używania sztućców, kubków i butelek, zwłaszcza w rodzinach, gdzie już potwierdzono zakażenie.
W krajach o wysokim ryzyku transmisji zakażenie często następuje w pierwszych latach życia, przez ścisły kontakt domowy z nosicielem bakterii — zazwyczaj z matką lub rodzeństwem.
Skąd pewność, że to Helicobacter pylori?
Istnieje kilka metod postawienia diagnozy, różniących się czułością, specyficznością i inwazyjnością. Pierwszą i najtańszą jest test immunochromatograficzny dostępny w aptekach, polegający na wykryciu przeciwciał anty-H. pylori w kropelce krwi kapilarnej pobranej z palca. Wynik pojawia się po około 15 minutach. Nie jest to jednak test w 100% wiarygodny — fałszywie dodatni wynik może wystąpić u osób po przebytym zakażeniu (przeciwciała utrzymują się miesiącami), a błędne pobranie próbki krwi zafałszowuje odczyt. Najbardziej miarodajnymi metodami nieinwazyjnymi są:
- test antygenu H. pylori w kale — wysoka czułość i specyficzność, szczególnie przydatny do oceny skuteczności terapii eradykacyjnej (nie wykazuje obecności przeciwciał, lecz samego antygenu bakterii),
- test oddechowy z mocznikiem znakowanym izotopem 13C — pacjent przyjmuje doustnie roztwór mocznika, a następnie oddycha do specjalnych probówek; obecność bakterii objawia się wzrostem stężenia 13CO2 w wydychanym powietrzu.
Metody inwazyjne, wymagające gastroskopii z pobraniem wycinków błony śluzowej żołądka, stosuje się rzadziej — głównie w przypadkach podejrzenia nowotworów, stanów przedrakowych lub gdy nieinwazyjne testy dają rozbieżne wyniki. Materiał z biopsji można zbadać histopatologicznie, wykonać test ureazowy lub wyhodować bakterię w hodowli z antybiogramem.
Jak skutecznie wyleczyć Helicobacter pylori?
Całkowite usunięcie Helicobacter pylori z organizmu jest możliwe, ale nie da się tego zrobić bez nadzoru lekarza, przede wszystkim ze względu na konieczność precyzyjnego doboru antybiotyków i monitorowania działań niepożądanych. Terapia opiera się na leczeniu skojarzonym — najczęściej składa się z dwóch antybiotyków (np. klarytromycyna + amoksycylina lub metronidazol) oraz leku z grupy inhibitorów pompy protonowej (np. omeprazol, pantoprazol), który zmniejsza wydzielanie soku żołądkowego i stabilizuje pH, co poprawia skuteczność antybiotyków.
Standardowy schemat pierwszego rzutu (tzw. terapia potrójna) trwa 10–14 dni. W przypadku niepowodzenia lub podejrzenia oporności bakterii na klarytromycynę stosuje się terapię sekwencyjną, hybrydową lub z dodaniem bizmutu (tzw. terapia poczwórna). Po zakończeniu kuracji, nie wcześniej niż 4 tygodnie później, wykonuje się test kontrolny (najlepiej test antygenu w kale lub test oddechowy), aby potwierdzić eradykację. Skuteczność współczesnych schematów waha się między 80 a 95%, w zależności od lokalnych wzorców oporności bakterii.
Dieta przy zakażeniu bakterią
Istnieje szereg produktów, które warto wprowadzić do jadłospisu podczas trwania terapii i w okresie rekonwalescencji. Pacjent powinien pamiętać o produktach bogatych w pełnowartościowe białko, które wspomaga regenerację uszkodzonej błony śluzowej — należą do nich jajka gotowane na miękko, masło, mleko o obniżonej zawartości laktozy (jeśli nie stwierdza się nietolerancji), chude twaróg i śmietanka. Zalecane są również:
- czosnek — zawiera allicynę o działaniu przeciwbakteryjnym (najlepiej spożywać świeży, lekko rozgnieciony),
- ryby morskie (łosoś, makrela, sardynki) — źródło kwasów omega-3 o właściwościach przeciwzapalnych,
- orzechy włoskie i migdały — zawierają witaminę E i wielonienasycone kwasy tłuszczowe,
- chude wędliny drobiowe i indycze,
- siemię lniane — obniża zakwaszenie i wspiera perystaltykę,
- kasza manna, ryż biały, makaron pszenny — łatwo strawne źródła węglowodanów,
- zielona herbata — polifenole mogą hamować wzrost H. pylori in vitro, choć efekt kliniczny wymaga dalszych badań.
Czego unikać? Przede wszystkim:
- potraw smażonych na tłuszczu roślinnym (produkty utleniania lipidów drażnią błonę śluzową),
- napojów gazowanych i alkoholu (nasilają wydzielanie soku żołądkowego),
- ostrych przypraw (pieprz, chili, papryka ostra),
- konserw mięsnych i wędlin wysokoprzetworzonych (konserwanty i azotyny),
- dżemów, słodyczy i ciast z kremem (prosty cukier sprzyja dysbiozie jelitowej).
Przestrzeganie diety łagodnej może wpłynąć na szybsze wygojenie zmian zapalnych i zmniejszenie nasilenia objawów podczas terapii. Po potwierdzeniu eradykacji i ustąpieniu dolegliwości można stopniowo rozszerzać jadłospis, wprowadzając kolejne grupy produktów i obserwując reakcje organizmu. Warto jednak pamiętać, że dieta sama w sobie nie wyeliminuje bakterii — niezbędne jest leczenie farmakologiczne pod kontrolą lekarza.





Mówiąc szczerze to nawet nie wiedziałam, że istnieje taka bakteria. Brzmi to trochę przerażająco i chyba bedę musiala zacząć przykładać większą wagę do tego co jem i piję. Wolałabym nigdy nie mieć z tą bakterią do czynienia.
Moja ciocia męczyła się z tym paskudztwem. Teraz jest już zdrowa, ale sporo czasu i wysiłku ja kosztowało, aby dojśc do siebie.
To straszne, że aż tyle osób ma tą bakterię i o niej nie wie. Chyba zrobię sobie testy na Helicobacter, bo opisane objawy pasują do tych, które mam od kilku miesięcy. Lepiej wcześniej podjąć leczenie, żeby potem nie było za późno.